A po co mi to!

Wędkarz.

Mój krewny jest zapalonym wędkarzem.

Siedzi sobie nad brzegiem jeziora i łowi ryby. Dla siebie i rodziny. Czasem podzieli się z sąsiadami swoimi rybami.

Pytam go: dlaczego nie zarzucisz sieci, będziesz łowił coraz więcej. Nadmiar sprzedaż a za zarobione pieniądze kupisz sobie kuter.

Po co mi to?

Jak będziesz miał kuter , to wyjedziesz na łowisko i wyłowisz ogromne ilości ryb. Będziesz bogaty, kupisz sobie jacht, zwiedzisz świat.

Na co mi to?

Jak już będziesz bardzo bogaty , to nie będziesz musiał pracować, usiądziesz sobie gdzieś na brzegu, weźmiesz wędkę i połowisz sobie rybki dla przyjemności.

Człowieku, mówi – przecież ja to już mam.

No tak. Jak tu człowiekowi wytłumaczyć, że powinien się rozwijać, bogacić aby zapewnić rodzinie bezpieczeństwo. Do niego nawet nie dociera, że on tylko egzystuje. On nie ma żadnych marzeń typu bycia bogatym człowiekiem.

Jest mu dobrze i chyba tak już zostanie.

Ludzie chorzy.

Moja znajoma, osoba już nie młoda, która ciągle choruje.

Trapią ją nieszczęścia. Pokonała raka piersi, wymieniła staw biodrowy, złamała obojczyk i jeszcze inne choroby z racji wieku.

Na swoje choroby, leki , rehabilitacje, wydaje mnóstwo pieniędzy a żyje tylko z emerytury.

Zaproponowałem jej przystąpienie do firmy działającej na zasadach marketingu sieciowego. Po jakimś czasie suplementy miałaby za darmo. I tak je kupuje w aptece oczywiście pod inną nazwą. Kupuje taniej nie zdając sobie sprawy, że przynajmniej 50% są w tych suplementach śmieci.

Kupując w aptece, niby taniej, nie ma szans zwrotu w postaci jakichkolwiek premii.

Kiedy usłyszała propozycję , to nagle okazało się, że jest okazem zdrowia, że nie potrzebuje żadnych dodatkowych pieniędzy, że na wszystko jej starcza. A do żadnej firmy się nie zapisze bo ona o tym wszystko wie, bo już nie jeden krewny czy znajomy w tym siedział i nic nie zarobił a tylko stracił.

Więc po co mi to. Daj mi spokój i odczep się ode mnie i mojej rodziny.

Z przyjaciela stałeś się nagle wrogiem. A przecież miałeś dobre intencje i nikogo do niczego nie zmuszałeś. Prawda? Znasz takie przypadki?

Takie rozumowanie to jest po prostu fenomen naszych czasów.

Nie chce zarabiać w sieci a daje zarobić tym co są w sieci.

Wolontariusze. Niepełnosprawni.

Na każdym kroku czytamy ogłoszenia o wezwaniu do pomocy komuś potrzebującemu. A to na operację, a to na rehabilitację , a to na leki, a to na pomoc dla bezdomnego pieska czy pomoc finansową dla schroniska.

Jest to przykre dla osoby proszącej ale często nie mają wyjścia.

Niektóre akcje pomocowe się udają ale są to wyjątki. Są organizacje , które statutowo zajmują się pomocą dla potrzebujących. Organizują koncerty, jakieś zawody , licytacje itp. Pomysłowość jest zadziwiająca.

W większości dla tych naprawdę potrzebujących wpływają nie wielkie kwoty stanowiące kroplę w stosunku do potrzeb.

Wielokrotnie starałem się dotrzeć do takich osób proponując inny sposób na zarabianie aniżeli proszenie.

Osoba niepełnosprawna czy wolontariusz może wziąć sprawy w swoje ręce. Założyć biznes we współpracy z firmą działającą na zasadach marketingu sieciowego. Jest to działalność klubowa i nie podlega rejestracji w Urzędach Państwa ze Skarbowym włącznie.

I tu ręce mi opadają. Słyszę często PO CO MI TO. Ja nie potrzebuję takiej pomocy i odwracają się symbolicznymi plecami.

Gdyby tylko chcieli zaufać, to sprawa jest bardzo prosta. Dla każdego przypadku można mieć indywidualne rozwiązanie.

Przecież to oni są w potrzebie i powinni być zainteresowani przynajmniej tym jak można rozwiązać ich problem.

A można zdobyć pieniądze na każde potrzeby, oczywiście po jakimś czasie. Ale jak nie zaczniesz to nigdy tego nie osiągniesz.

Czego?

Każdy ma swoje dlaczego, dla każdego jest ono różne.

Nie mów więc PO CO MI TO. A zrób coś, zapytaj się jak to jest możliwe. Zmobilizuj się z grupą takich jak ty, jak kiedyś zrobiliście to w sejmie.

Młodzież studiująca i pracująca.

Ona też mówi PO CO MI TO.

Trochę im się nie dziwię.

Są młodzi, mają swoje życiowe plany. Uważają , że to jest ich czas i na pewno złapią byka za rogi. I dobrze . Brawo im za to.

Sporo już pisałem na ten temat, wystarczy wrócić do moich poprzednich artykułów na blogu.

Tutaj chcę tylko podkreślić, że są ludzie, choćby tacy jak ja, którzy już swoje lata przeżyli, wiele widzieli i słyszeli i wiedzą, co czeka naszą młodzież za lat kilka.

Nie ma siły. Oczy się otworzą (oby nie za późno) i zobaczą ten swój różowy świat jak zamienił się w szary.

Nie są to tylko moje słowa lecz wielu ekonomistów, pisarzy, naukowców.

Jeśli rozumiesz co mam na myśli, to nie mów mi PO CO MI TO lecz pomyśl jak możesz się zabezpieczyć przed kiepską przyszłością.

Masz takie możliwości. Zamiast rozmieniać życie na drobne to zobacz jak to inni robią, też młodzi ludzie.

Rozmawiaj o tym z innymi młodymi ludźmi. Nie znam takiego, który by nie chciał mieć pięknego życia, bezpiecznego dla siebie i rodziny. Każdy lubi podróżować, spędzać wakacje w ciekawych miejscach, jeździć pięknym samochodem.

Możesz to mieć ale zapytaj jak to jest możliwe. Posłuchaj co mówią na ten temat doświadczeni ludzie. Zaufaj komuś a zaprowadzi cie tam gdzie chcesz.

I zapomnij, że kiedyś mówiłeś PO CO MI TO.

Przedsiębiorcy.

Zapytałem kiedyś pewnego właściciela restauracji w Niemczech czy mu się opłaci ten interes, bo widzę , że ruch w knajpie nie wielki.

Odpowiedział mi, że na czysto zarabia 5000 marek i to mu zupełnie wystarcza (było to przed Euro jak zauważyłeś)

Pewien polski restaurator bez przerwy się ogłaszał, że poszukuje do pracy kucharza a także kelnerkę. Dawał takie małe stawki, że nie było chętnych do pracy.

Kiedy mu zaproponowałem rozwiązanie problemu, poprzez drugą działalność w marketingu sieciowym i dzieleniu się z obsługą zyskiem, to się po prostu na mnie obraził. Wręcz powiedział, że nie ma czasu na zajmowanie się taką dodatkową działalnością. Nawet nie posłuchał co dokładnie chciałem mu zaproponować.

A w naszej firmie jest przynajmniej jeden przypadek, że upadającej gospodzie pomogła dodatkowa działalność w sieci marketingowej i tenże restaurator jest dziś jednym z dyrektorów a z zarobionych pieniędzy w sieci wybudował pokaźny Zajazd.

Kiedyś mojemu przyjacielowi , przedsiębiorcy budowlanemu podpowiadałem, jak można wzmocnić upadające przedsiębiorstwo i zachęcić robotników do wydajniejszej pracy – przestał mnie znać.

Mógłbym tu wiele przypadków pokazać, bo wydawałoby się, że kto jak kto ale przedsiębiorcy poznali już koszty działalności swoich firm , więc koszt w firmie działającej w sieci nie powinien być dla nich czymś co można powiedzieć , że się ryzykuje. Tu nic nie można stracić a tylko zyskać a ile zyskać to już jest inna sprawa.

Dotyczy to także wszelkiego rodzaju przedsiębiorców także tych samo zatrudniających się. Sam o ty pomyśl jeśli jesteś jednym z nich.

Zwykle przedsiębiorcy to są ludzie otwarci na nowe rozwiązania , więc też powinna nimi kierować ciekawość „a jak to jest możliwe?”.

Teraz ja mogę powiedzieć – A PO CO MI TO?

Do biznesu powinno się zapraszać ludzi, którzy tego chcą, którzy chcą zarabiać coraz większe pieniądze, którzy chcą powiększać swoją wiedzę handlową, biznesową, którzy chcą poprawić swoje zdrowie i nie tylko swoje ale swoich rodzin.

Takich ludzi, którzy mają marzenia, Myślą perspektywicznie.

Czyli ludzi, którzy chcą być zdrowi, bogaci, lubiący podróżować, posiadać swój dom i piękny samochód.

Takich, którzy są ambitni, którzy pragną się uczyć nowego zawodu.

Takich, którzy kochają produkty firmy, dzięki, którym poprawiają swój

dobrobyt.

Takich , którzy potrafią zaufać i samemu dawać dobry przykład.

Takich, którzy chcą zostać liderami w swoich biznesach.

Czy ty do takich należysz?

Droga prosta. Zrób pierwszy krok.

Trochę czuję się zmęczony proponowaniem pomocy tym, którzy jej potrzebują a nie chcą skorzystać. I coraz częściej zastanawiam się na tym A PO CO MI TO.

Po czasie dobre myśli wracają i znowu widzę taką potrzebę, bo nigdy nie jest za późno aby zacząć. A więc do dzieła.

Z tego krótkiego nagrania dowiesz się jakie czekają cię perspektywy gdy zrobisz ten pierwszy krok.

TU MASZ NAGRANIE

Ty decydujesz, ja tylko wskazałem kierunek działania. Jeżeli będziesz wytrwały i konsekwentny to znajdziesz się na szczycie.

Pozdrawiam serdecznie. Jeśli ciebie też spotkały podobne przypadki jak wyżej opisałem, to podziel się nimi z nami.

Zenon Filipowski

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *