Czy 100 000 zł na rok – to coś w co uwierzysz?

MILION ZŁOTYCH NA ROK? – to nie możliwe.

Trudno w to uwierzyć.

Niemożliwe staje się możliwe, jeśli uwierzysz , że wiara góry przenosi.

Może prościej będzie uwierzyć w 100 000 złotych na rok?

Co zrobić aby zarobić 100 000 złotych na rok.

Przypomnę w skrócie rozmowę z pewnym milionerem:

Powiedz jak można zarobić milion?

Odkładaj co miesiąc lub choćby co rok do banku 100 000-złotych i masz odpowiedź.

Odpowiedź logiczna , ale jak zarobić te 100 000zł?

Musisz mieć dochód pasywny, aby z niego pozostawała Ci pewna kwota, którą możesz zainwestować odpowiednio aż urośnie Ci taki dochód, jak w tej opowieści z milionerem.

Koniecznie obejrzyj pewną historyjkę o Pablo i Bruno, znaną wszystkim z nagrań na You Tube, którą znajdziesz TUTAJ.

Bruno jest symbolem pracy na etacie a Pablo jest symbolem biznesu pasywnego.

Jak to dobrze przemyślisz to na pewno zrozumiesz.

Raz wykonana praca, daje cyklicznie (co rok lub co miesiąc ) stały dochód.

A co będzie gdy Ci w tym pomogą partnerzy, tak samo zaangażowani jak TY?

Jasne , że wtedy cel będziesz osiągał szybciej i mniejszym wysiłkiem.

Inny milioner powiedział kiedyś: że woli osiągać mały zysk ale z pracy wielu osób aniżeli duży zysk z pracy jednej osoby.

To właśnie symbolizuje rurociąg Pablo. Raz wykonana praca i stały dochód.

100 000 zł na rok.

Nikt, także ja, nigdy nie powiedział, że milion czy nawet 100 000zł osiągniesz natychmiast.

Jak wszędzie potrzebna jest do wykonania pewna praca i spełnienie pewnych założeń.

Matematycznie, w tabelkach, wykresach czy wyliczankach , wszystko jest proste.

Tylko w życiu niestety jest inaczej.

Dlatego trzeba cierpliwości i wytrwałości oraz nieustannego dążenia do wyznaczonego celu.

A także należy przyjąć założenie, że nie wszyscy Twoi partnerzy dotrą do celu. To wynika także ze statystyk, które nie są zachęcające ani budujące. Dlatego nie będę ich tutaj przytaczał.

100 000zł na rok, robiąc to co robisz będzie Ci trudno uzyskać. Musiałbyś odkładać na miesiąc

około 9 000zł. To ile wtedy musiałbyś zarabiać?

Oczywiście dla wielu to nie jest problem ale dla większości z nas? To już tak.

Co więc musiałbyś zrobić aby taką sumę zarobić , na czysto i odstawić np. do banku?

Przypomnę tutaj jak rosną liczby w postępie geometrycznym, który jest wzorcem biznesu sieciowego. Dwie możliwości.

– poziom 1 1 osoba dla porównania – 1 osoba

-poziom 2 1×2 = 2 osoby – 1 x3 = 3 osoby

– poziom 3 2×2 = 4 osoby – 3 x3 = 9 osób

– poziom 4 4 x2 = 8 osób – 9 x 3 = 27 osób

– poziom 5 8 x2 =16 osób – 27 x 3 = 81 osób

– poziom 6 16 x2 = 32 osoby – 81 x 3 = 243 osoby

– poziom 7 32 x2 = 64 osoby – 243 x 3 = 729 osób

– poziom 8 64 x2 = 128 osób – 729 x 3 = 2 187 osób

– poziom 9 128 x2 = 256 osób -2187 x 3 = 6 561 osób

– poziom 10 256 x2 = 512 osób – 6561 x 3 = 19 683 osoby

– poziom 11 512 x2 = 1 024 osoby – 19 683 x 3 = 59 049 osób

– poziom 12 1024 x2 = 2 048 osób – 59 049 x 3 = 177 147 osób

Razem = 4 095 osób Razem = 265 720 osób

Nic nie przesadziłem. W biznesie sieciowym jest podobnie. Im wyższy poziom tym szybciej partnerów przybywa. To wynika z logiki biznesu sieciowego wielopoziomowego (MLM)

Przyjrzyj się temu zestawieniu uważnie.

4 095 osób w biznesie sieciowym to jest piękny wynik, każdy z nas o takim marzy ale nie da się go przyrównać do 265 720 osób, pozyskanych w tym samym czasie .

W biznesie, w którym jestem klubowiczem są takie możliwości, że mając ponad 4000 osób w strukturze , możesz już zarabiać ponad 100 000 zł miesięcznie.

Ale to już jest górna półka i jak się zorientowałem, nie wielu ludzi , taki zarobek na dzień dzisiejszy, interesuje.

Ale:

1000 zł / m-c możesz zarobić już przy 16 aktywnych klubowiczach.

2500 zł/m-c już przy 50 klubowiczach.

5000 zł/m-c już przy 100 klubowiczach.

Dalszy wzrost klubowiczów, twoich partnerów biznesowych, daje ci dochód 5 cyfrowy.

To już mogą być kwoty, o których pisałem na początku, które na czysto wpłacasz do banku aby uzbierać 100 000 zł/ na rok/.

Powiem ci, że tak już potem będzie co rok .

Wprawdzie podałem ci przykłady czysto hipotetyczne ale jak zechcesz to udowodnię ci konkretnymi osobami.

Przyglądając się powyższemu zestawieniu liczb, zastanów się, który poziom jest możliwy do osiągnięcia przez ciebie i w jakim czasie chcesz go zrealizować.

Droga w marketingu sieciowym zaczyna się od tego, że ktoś ciebie do swojego biznesu zaprosił.

Następnie TY musisz zrobić to samo.

Zacznijmy od górnej półki:

Zapraszasz właściciela sieci sklepów obuwniczych, właściciela stacji telewizyjnej, właściciela produkcji win lub miodów albo piwa czy innych napojów. To tylko przykłady.

Ci ludzie są na pewno bardzo bogaci i nie w głowie im zabawa w biznes sieciowy. Ale gdyby zrozumieli, że dodając swoje, znane nazwisko do twojego biznesu mogli by zrobić bardzo wiele dla swoich pracowników oraz stałych klientów. Mogą obniżyć cenę dla klubowiczów lub abonament w swoich biznesach.

Właściciel jadłodajni , restauracji obniżając cenę dla swoich klubowiczów , jednocześni pomaga zwiększyć zarobki swoim pracownikom.

A może właściciele pierogarni, plackarni, sklepików osiedlowych.

A może koleżanka z zakładu kosmetycznego, apteki czy sklepu zielarskiego.

A nawet jeśli jesteś właścicielem jakiegoś biura obsługującego stałych klientów.

Przykładów można by mnożyć.

Dajesz im wspaniały projekt a oni mówią nie. Jak Bruno. Nie interesuje mnie to, nie mam czasu się w to bawić, odpowiadają. A czy mi się to opłaci? A czy ja sobie z tym poradzę? Ja nie lubię sprzedawać.

Dlatego należy nieustannie poszukiwać nowych partnerów. Ludzi pragnących poprawić swoją sytuację materialną jest wielu. Coraz więcej osób rozumie, że marketing sieciowy jest jedyną dodatkową drogą, Trzeba ich tylko znaleźć.

Większość woli jak ten Bruno swoje wiadra nosić i cieszyć się z tego co osiągnęli w życiu.

Ty Budujesz nadal swoje fundamenty pod rurociąg a wszyscy wokół się tylko przypatrują lub wręcz się śmieją.

Nagle twoja znajoma fryzjerka mówi ; Ja w to wchodzę. Będziemy razem budowali nasz rurociąg.

Zrozumiała, że to dla niej ogromna szansa. Także dla osób z nią pracujących w zakładzie.

Bez podnoszenia pensji zapewniła im większe dochody.

Swoim klientom, którzy jednocześnie zapisali się do jej klubu w MLM, przyznała rabat w wysokości 30% (tylko dla członków jej klubu). Pozostali pracownicy oczywiście też w pierwszej kolejności do klubu przystąpili.

I co się stało? Klient był taniej obsłużony, jednocześnie miał zapewniony dochód pasywny w klubie MLM. Fryzjerzy zarobili automatycznie więcej i więcej zarobiła właścicielka zakładu.

Oczywiście osoba , która ją zaprosiła też odpowiednio zarobiła z obrotu swoich klubowiczów.

Raj na ziemi, tylko się do niego zaczepić.

Czy zdajesz sobie sprawę, że każda osoba, która została twoim klubowiczem stanowi cząstkę jakiegoś fundamentu czy podpory już waszego rurociągu? I jak Pablo dzieli się ze swoimi partnerami dochodem ?

Rurociąg stanowi stały dochód pasywny i daje wspaniały dochód wielu ludziom.

Zastanów się czy i ty mógłbyś taki rurociąg zbudować ze swoimi pracownikami i partnerami klubowymi?

Oprócz zysków czeka cię radość z pomocy jaką dałeś ludziom.

Nic cię to dodatkowo nie kosztowało a jednocześnie rozwijasz swój tradycyjny biznes. Przemyśl to.

Obrazy same za siebie mówią. Woda płynie 24 h/dobę a kasy przybywa. Dobre czy dobre?

A co na to wszystko Bruno?

Od ciężkiej pracy doczekał się chorób i przestał zarabiać. Tak bywa gdy człowiek przechodzi na emeryturę. Zaczyna tracić zdrowie i ma coraz mniej w kasie.

Tu się zastanów drogi czytelniku , czy nie należałoby już dziś zmienić coś w swoim życiu aby w przyszłości nie być jak Bruno.

Droga wiedzie poprzez MLM, ponieważ żyjemy w XXI wieku a czas ogromnie szybko biegnie.

Ja to wiem. Bo swoje lata przeżyłem. Skorzystasz z moich wskazówek lub nie, to już jest twoja sprawa.

Zapraszam do współpracy w wersji wyżej podanej.

To tylko jedna z dróg. Sam zdecyduj czy jest dla ciebie?

Pozdrawiam serdecznie.

Zenon Filipowski

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *