Dlaczego chciałbym być bogaty

Wychowany byłem tak jak wszyscy, że trzeba się uczyć , a potem znaleźć sobie dobrze płatną pracę. Przepracowałem w budownictwie prawie 50 lat. Miałem to szczęście, że zawsze realizowałem duże budowy.

Duże budowy to większa ilość zatrudnionych robotników, techników, majstrów, kierowników. To większa ilość firm współpracujących przy danym zadaniu.
Moja praca w większości przypadała na zatrudnieniu w firmach państwowych. To były lata 60 te, 70 te, 80 te. Jak widać to były czasy komuny, jak to się dziś mówi.

Mimo, że realizowałem duże budowy, a w pewnym momencie najważniejsze dla kraju , to moje zarobki nie były wcale wysokie, wręcz przeciętne. Ale nie narzekałem, mimo że przez rok bez premii pracowaliśmy. Cieszyła nas praca, praca dla kraju i tylko to się liczyło.

Na takich stanowiskach jako kierownik wielkiej budowy nie wyobrażalnym było aby ten kierownik nie należał do partii. Mnie jednak się to udało, choć kilku sekretarzy straciło swoje partyjne stanowisko, za to , że nie namówili mnie skutecznie do wstąpienia w ich szeregi.
Ja też ponosiłem moralne i finansowe straty z tego tytułu. Jednak się nie dałem złamać. Dziś to odczytuję jako zaszczyt dla siebie i satysfakcję.

Dodam jeszcze, że zaliczyłem w pracy kilkuletni epizod w RFN. Najbardziej odczuwalna różnica między NRD a RFN była na granicy. NRD owcy dopadali naszych jak hieny.
Niesamowicie długie i nerwowe były odprawy paszportowe na granicy NRD z Polską. Dojazd do granicy trwał wiele godzin. Zmieniło się to zjawisko o 180 stopni w momencie kiedy upadł mur berliński i oba kraje się połączyły.

Drugą odczuwalną sprawą była świadomość, pop tym co tam zobaczyłem, jak daleko zostaliśmy z tyłu, za takimi krajami jak RFN a potem już Niemcy.

W latach 90 tych sporo nadrobiliśmy w rozwoju i nadal się rozwijamy . Są dziedziny gdzie jesteśmy nawet lepsi od tych rozwiniętych krajów.

Tylko w zarabianiu za taką samą pracę otrzymujemy o wiele mniejsze zarobki.

Dobra wiadomością jest to że jest dziedzina, w której nie jesteśmy gorsi od innych, gdzie można nadrobić zaległości finansowe.

Prowadziłem  też działalność gospodarczą , nie była to jednak duża skala , głównie związana z marketingiem sieciowym.

Amway.
Kiedy w roku 1993 wracałem samolotem ze Stanów Zjednoczonych, gdzie byłem z żoną na weselu mojego syna, miałem jedno wielkie postanowienie – zaczynam własną działalność. Rzeczywistość była jednak brutalna, aby cokolwiek zacząć to trzeba było  mieć dużo kasy na ten cel. Więc firmy nie założyłem.
Natomiast po przylocie z USA, czekając na lotnisku na przyjazd mojej córki , aby nas zabrała do domu, okazało się, że tym samym samolotem przyleciał lider Amway- u w Polsce.

W ten sposób poznałem Andrzeja i Adelę Buczaków, przemiłych ludzi, którzy natychmiast zaproponowali mi współpracę w Amway-u. Poznałem ideę marketingu sieciowego, wspaniałych ludzi, odbyłem wiele szkoleń , spotkań, seminariów. Wiedzę liderzy przekazywali na spotkaniach w domach. Czasami było bardzo tłoczno i ciasno. Nikt nie narzekał, że musi ze 2 godziny stać w tłoku i chłonąć wiedzę.

Nie zrobiłem w Amway-u wielkiej kariery lecz nigdy nie powiem, że to Amway jest zły. To ja byłem nie udolny i dałem się pokonać rodzinie, która robiła wszystko aby mi tą działalność obrzydzić i w końcu zwyciężyli.
Amway dał mi dużo więcej niż by się mogło wydawać. Nauczyłem się czytać książki  o pozytywnym myśleniu, zacząłem odtąd myśleć pozytywnie i realnie. Nauczyłem się jak prowadzić działalność gospodarczą, księgowość, Pity, i.t.d.

Amway działa do dziś i ma się doskonale a my do dziś używamy ich produkty ale już z Allegro.

Był też epizod z ACN-em. Kiedy jeszcze nie było Internetu , wideotelefon był doskonałym narzędziem. Swoje wnuki od samego poczęcia oglądałem na ekranie wideotelefonu.
Nadeszła era tabletów , smartfonów  i wideotelefon zyskał konkurencję, która go zniszczyła. Natomiast telefon cyfrowy, połączony z Internetem poprzez adapter używam do dziś.

Ruibicon – to jeden rok niespełnionych nadziei. Na przeszkodzie stanęło zdrowie moje i mojej żony i związany z tym stres. Zagadką dla mnie nie rozwiązaną , była odmowa współpracy ze mną wszystkich moich najbliższych krewnych oraz sprawdzonych przyjaciół.  Już nie chodzi o odmowę współpracy, bo to jest wybór każdego z nich ale o to, że nie chcieli wysłuchać tego co miałem im do zaproponowania.

DuoLife

Od stycznia 2017roku jestem w DuoLife. Ta firma jest spełnieniem moich marzeń, tego wszystkiego co sobie wymyśliłem na temat działania takiej firmy.
Jest w niej wszystko, są przyjaciele, jest niesamowicie rozbudowany system szkoleń, jest doskonały produkt oraz wspaniały plan marketingowy. Wynagrodzenie, tylko za to, że promujesz produkty firmy możesz otrzymać na 9 sposobów. Możesz to zobaczyć to w wykładzie człowieka, który jako pierwszy osiągnął stopień Dyrektora Generalnego,  klikając na poniższy link:

Kartkowa prezentacja Planu Marketingowego.

 Po obejrzeniu tego wykładu zastanów czy warto zamienić coś w swoim życiu.

Podam pewien przykład:
Są dwa sklepy z chlebem. W obu sklepach bochenek kosztuje 10zł  (pewnie musi być pyszny)

Właściciel jednego ze sklepów ogłasza, że od nowego miesiąca chleb kupiony u niego będzie tańszy o 30 %.

Myślę, że Ty od teraz będziesz kupował tylko u niego i opowiadał znajomym o tej zniżce.

A co byś powiedział gdyby właściciel tego sklepu z tańszym chlebem obwieścił, że jak będziesz regularnie kupował chleb u niego to za cały twój obrót miesięczny otrzymasz 5% zwrotu pieniędzy na konto. Warunkiem jednak jest to, że się zadeklarujesz  do zakupów miesięcznych , a za to otrzymasz swoje ID, z którym będziesz przychodził do kasy.

Mało tego. Twoi znajomi też mogą kupować taniej w tym sklepie jeśli się powołają na Twoje ID.

Twoi znajomi , tez mogą zadeklarować , że będą kupować zawsze pieczywo w tym właśnie sklepie, wtedy i oni otrzymają zwrot pieniędzy na konto od ich obrotu miesięcznego.

Ty otrzymasz 5% od zakupów swoich i Twojego znajomego.

Jeśli zaprosisz do zakupów w tym sklepie nowych znajomych, to także oni będą kupowali taniej i jeszcze otrzymają zwrot gotówki. Wartość Twojej gotówki będzie rosła wraz ze wzrostem ilości Twoich znajomych, którzy będą kupowali regularnie pieczywo w tym właśnie sklepie. Nie muszę dodawać , że sąsiedni sklep na pewno wkrótce zbankrutuje.

Właściciel sklepu zyskał bardzo dużo nowych klientów, otrzymywał wiele zamówień od firm (na konto kogoś kto dał tej firmie swoje ID). Ponadto realizował dostawę kurierską do domu swoich stałych klientów(odpłatnie).

 

Popaczcie jakie to proste. To jest cała idea marketingu sieciowego. Wydawało by się, że każdy powinien kupować chleb w tym sklepie, ale tak niestety nie jest. Ludzie mają swoje przekonania, brakuje zaufania do siebie, do tych prostych propozycji. Mają wiele powodów, że wolą mieć tak jak mają. Być biednymi, chorymi i ciągle na wszystkich narzekać, a wystarczył by tylko jeden mały krok, trochę nauki, i tylko niewielka inwestycja w swoją przyszłość- Być bogatym.


Dlatego ja wolałbym być bogatym.

Działalność w firmach marketingu sieciowego zmieniła moje myślenie. Ja chcę być bogatym. Co w tym złego?
Nauczono mnie w młodości, że bogaci ludzie to źli ludzie. To na pewno są złodzieje, wykorzystują biednych ludzi aby się bogacić . To są przeważnie kułacy, badylarze i.t.d.
Pokazywano nam grubasa z cygarem w gębie jak gnębi  murzynów.

Tak wychowani młodzi ludzie, nawet nie marzyli aby być takim jak ten grubas z cygarem. Państwo dawało bezpieczeństwo, zabezpieczało emeryturę opiekę zdrowotną i czy się stało czy leżało to 2 tysiące się należało. Czegop jeszcze by chcieć?

Dziś nie jest dużo lepiej. W większości społeczeństwa istnieją stare poglądy na życie. Mam pracę, mam emeryturę, więc po co mi więcej.

To myślenie powoli się kończy, bo w XXI wieku, w wieku komunikacji internetowej . kończy się opieka i bezpieczeństwo.  Firmy upadają, ludzie z dnia na dzień zostają zwolnieni z pracy, emerytury będą coraz mniejsze. Dziś ledwo wystarczają na życie. Wiele ludzi wiąże koniec z końcem, brakuje pieniędzy na wszystko. A jak się przytrafią choroby to już jest prawdziwa tragedia, bo nie ma za co leków wykupić a do lekarza trzeba chodzić z prywatną wizytą, bo normalnie trzeba czekać w długie kolejce na wizytę.

Dlatego warto być bogatym.
Jest mnóstwo powodów aby być bogatym i przestać się tego bać, tak bo ludzie boją się być bogatymi i z tym wszystkim co się z bogactwem wiąże.

Nie warto się bać. W marketingu sieciowym do bogactwa dochodzi się bardzo powoli, więc zdążysz się powoli do niego przyzwyczaić i nauczyć. Będą przy Tobie ludzie, którzy Ci pomogą, a którym będzie zależało abyś stał się człowiekiem BOGATYM.

Dziękuję, że wytrwałeś ze mną do końca, a to znaczy, że ten temat leży Ci na sercu. Mogę pomóc Ci na tej drodze jeśli zechcesz. Możesz napisać do mnie na poniższy adres mailowy:   geniazenon@o2.pl

Będzie mi miło jeśli dodasz tu swój komentarz:

http://zenonfilipowski.pl
Pozdrawiam – Zenon Filipowski

 

 

 

 

 

 

 

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *