Jesteś jak Pablo czy Bruno?

Osobiście jestem pod wrażeniem tej 20 minutowej animowanej kreskówki. Bardzo pouczającej. Już w Prekursorze na swoim blogu dałem temu wyraz polecając serdecznie odsłuchanie na You Tube. Nie będę tu omawiał jej treści lecz skupię się na 3 symbolach jakie mi się nasunęły : wiadro, kilof i rurociąg.

Wiadro

Wiadro jest tu symbolem pracy stałej, na etacie, w biznesie , w banku, na budowie czy choćby w kopalni.

Praca – dom- praca i tak w kółko przez 40 lat czekając na godną emeryturę. A wtedy upragniony raj, wymarzone wakacje, odpoczynek podróże do egzotycznych krajów.

Przykład z życia wzięty. Znam osobę, która przyjechała ze stanów, z ciepłej Kaliforni do Polski, aby studiować medycynę w Akademii Medycznej w Poznaniu.  5 lat ciężkich studiów, rozłąka z niedawno poślubionym mężem, pożyczka na studia. Po tym czasie studia ukończyła ze świetnymi recenzjami, z propozycją pracy w Polsce. Zrezygnowała z oferty, bo chciała pracować w USA. Niestety przepisy nie uznały do końca dyplomu uczelni z Polski. Musiała zdawać tam egzaminy nostryfikacyjne, których mimo wielu podejść, nie zaliczyła . Dzisiaj pracuje w recepcji szpitala i nie ma prawa nawet zastrzyku podać pacjentowi. Przepadła wspaniała wizja zarabiania jako lekarz.

A u nas, absolwenci tej samej uczelni strajkowali niedawno, bo gdyby nie dodatkowe dyżury , jako rezydenci, to ich zarobki byłyby najniższe z możliwych.

Inna uczelnia. Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, śmiem twierdzić, że produkuje pracusiów, potrafiących  nosić wymienione przysłowiowe wiadra. Absolwenci nie mają zielonego pojęcia o marketingu sieciowym lub trochę wyższe niż zero, choć wydaje im się , że wiedzą  o tym wszystko.

Uczelnia nie uczy jak zarabiać , tylko jak pracować dla „innych”.

Kiedy już podejmują pracę, to szczytem marzeń jest awans na wyższe stanowisko. I teraz niech każdy sobie odpowie,. Czy możliwe w ich pracy jest awansowanie na stanowisko prezesa. Oczywiście, że tak, bo przecież są prezesi w każdej firmie. Ale czy każdy może mieć stanowisko prezesa i jego dochody? Na pewno NIE.

Po latach pracy, często twórczej ale wyczerpującej, z głodową emeryturką, już nawet nie planuje tych egzotycznych podróży, o których marzył , jak sobie wyobrażał życie na Emeryturze.

Smutna ale prawdziwa rzeczywistość… Dodałbym do tego , że w tym okresie od ciężkiej pracy, stresu, emeryt jest już bardzo schorowany.

I myśli sobie, dlaczego tylko widziałem wiadro, a przecież proponowali mi także kilof, ale go odrzuciłem z obrzydzeniem.

Kilof

Kilof,  tutaj jest symbolem nowoczesności . Innego spojrzenia na nowe czasy, na nowe sposoby zarabiania. Wszyscy dotychczasowi znawcy marketingu sieciowego, powinni wreszcie zrozumieć, że nie wiedzą o nim prawie nic. Zobaczcie w tym filmiku jak grupa ludzi, rodzina, znajomi a także obcy śmieją się z Bruna,  patrząc jak zawzięcie macha kilofem krusząc skałę, robiąc wykop pod fundament.

Nikt mu nie pomógł. Uważali go za wariata, który porywa się  „Z motyką na słońce”. Mówią mu, że wielu takich było, i odpadli z tego biznesu. Ciekawe ile zarabiasz machając tak tym kilofem, krzyczeli z daleka.

Nikt mu nie pomógł. A on wytrwale drążył skałę, krok po kroku, jeden fundament po drugim.

Tak jest też z marketingiem sieciowym, realizowanym przez ludzi , którzy są nie wytrwali, bez przekonania do tego rodzaju zarabiania.

Nauczono nas, na tych wielkich uczelniach, że jeśli już chcesz robić duży biznes, to musisz mieć sporo gotówki do zainwestowania, wiedzę , dobry produkt, miejsce do realizacji,  przejść cały szereg kwalifikacji po niezliczonych urzędach z mnóstwem przepisów. A jak już to wszystko przejdziesz to jesteś gość, jesteś biznesmenem czy bizneswoman.

Niestety, to nie wszystkim się udaje. Jednak jak już człowiek zainwestuje duże pieniądze to robi wszystko aby coś z nich uzyskać. Pracuje ciężko, czasami bez ograniczeń, bo pracuje dla siebie.

Pieniądze z nieba nie spadają. Trzeba wziąć kredyt lub pożyczyć od kogoś.

Natomiast istnieje przekonanie, że jak się małe pieniądze inwestuje to na pewno nic z tego nie wyniknie. Najwyżej stracę kilkaset złotych, świat się przez to nie zawali. Z takim podejściem trudno mieć wytrwałość w działaniu, trudno mieć zaufanie do kogokolwiek.

Działalność w marketingu sieciowym polega głównie na zapraszaniu do współpracy. Tu zaczynają się pierwsze schody, bo każdy kogo zapraszasz nagle staje się bajecznie bogaty i ty mu nie jesteś potrzebny. Wszyscy są nagle nieprzeciętnie zdrowi, więc na co mu Twoja oferta poprawy zdrowia. Każdy ma tak mało czasu, że nie znajdzie godziny czy dwóch w tygodniu dla takiej działalności.

Ludzie nie słuchają ciebie. Przecież nikt nie mówi, że musisz cokolwiek sprzedawać, że musisz chodzić na spotkania, .Mówią Ci natomiast, że niestety musisz się tego trochę pouczyć , bo przecież nic nie wiesz. Nie mają czasu na naukę.

Jednak to jest biznes i nikt do niczego nikogo nie zmusza. Twoja wola. Biznes jest prosty ale nie łatwy. Trzeba mieć 18 lat, trzeba mieć stronę internetową aby odbierać pocztę. Nie przeszkadza brak wykształcenia, trzeba natomiast chcieć zdobywać wiedzę jakby od nowa.

Zobacz ile lat się trzeba uczyć aby zdobyć jakiś atrakcyjny zawód. Jazdy samochodem też trzeba się uczyć i zaliczyć egzaminy. Nawet jazdy na rowerze trzeba się uczyć. A ile skoków musiał odbyć Kamil Stoch aby kiedyś zostać mistrzem olimpijskim?

A biznesu, który kiedyś w obrotach może być milionowy , też trzeba się uczyć.

 I mówią ludzie, że mają pojęcie o biznesie marketingowym, Nie mają.

Współczesne firmy działające w oparciu o marketing sieciowy mają do nauki stworzone niesamowicie przystępne narzędzia. Szkolenia odbywają się praktycznie każdego dnia a ty wybierasz dogodny czas na naukę.

Nauka odbywa się we własnym domu, przez komputer. Za darmo, w dowolnym czasie. Jeszcze lepsza stroną tego biznesu jest to, że jednocześnie się uczysz i zarabiasz od samego początku.

Rurociąg

  

 

Rurociąg symbolizuje tutaj taki biznes, gdzie raz włożony wysiłek przynosi nieustanne zyski.

Bruno wybudował solidne fundamenty, postawił konstrukcję, na niej zawiesił rurociąg, zamontował odpowiednie pompy i woda nieustannie płynęła ze zbiornika na górze do zbiornika we wsi. Bruno teraz tylko patrzył jak z każdym litrem symboliczna woda przynosiła mu niesamowite zyski. Mógł teraz pojechać na wymarzone wakacje, a rurociąg w tym czasie nieustannie przesyłał wodę a Bruno przy pomocy komputera obliczał tylko swoje zyski.
Na pewno z czasem były nie małe. Taka jest istota marketingu sieciowego. Zasady te znali już chińczycy 5000lat przed naszą erą. Zmieniała się tylko forma, rodzaj pieniądza i produkty.

Zasady są te same od lat. Musi być produkt, aby był obrót, musi być rozbudowa sieci w dół lub w szerz. No i musi być co najmniej  dwóch aby biznes się odbywał. W prekursorze to dokładnie pokazałem.

Podsumowanie.

Czy Ty drogi czytelniku wybrałeś już kim chcesz być?  Pablo czy Bruno?

Już we wspomnianym Prekursorze, pokazałem jak pewien kupiec kilka tysięcy lat temu wiedział, że raz włożona praca, w namówienie cesarza do gry, przyniosła mu krocie. To był właśnie rurociąg.

W kilku napisanych przeze mnie artykułach na blogu pokazałem w prosty sposób wzór jak działa marketing sieciowy. Jak działa rurociąg.

Zastanówmy się. Czy gdyby właściciel restauracji, pizzerii, piekarni czy jakiegokolwiek interesu, zachęcił swoich stałych klientów, stałą obniżką cen – mógłby mieć większy obrót a tym samym dochód? Oprócz korzyści miałby darmową reklamę.  Problem tkwi w szczegółach, trzeba je poznać.

Każdy kto zna się na marketingu sieciowym wie, że aby był dochód musi być obrót towarem. Jesteś właścicielem swojego sklepu, w części firmowej hurtowni, więc kupujesz produkty u siebie i dla siebie. Dlaczego więc tego nie robić, jeżeli za to jeszcze firma Cię sowicie wynagradza. Produkt, który na początku wydaje się drogi, wkrótce otrzymujesz za darmo. Czy darmowy produkt jest czymś drogim? Przemyśl to.

 Zamiast dyskutować, zapytaj jak to jest możliwe. Każdy z nas Ci to wytłumaczy.

Idąc tym samym tropem. Jeżeli produkty otrzymujesz za darmo, do tego duże premie i bonusy za popieranie firmy. Dochody masz coraz większe i większe, bo to jest rurociąg. Czy jest możliwe aby tą metodą , nie biorąc pożyczki w banku wypracować sobie dochód pozwalający na wybudowanie sobie domku, w czasie 3 do 4 lat. Otóż jest. Są na to dowody i przykłady.

Jeżeli masz przed sobą perspektywę zarobienia dużych pieniędzy, to czy jest możliwe abyś po jakimś czasie miał wkład na planowaną wcześnie inwestycję. Jest możliwe. Trzeba tylko chcieć się tego dowiedzieć a jeszcze lepiej zacząć realizować.

Początki bywają trudne. Sam się o tym przekonałem. Dlatego potrzeba wiary w siebie, w system, w firmę i WYTRWAŁOŚCI oraz DZIAŁANIA.

Życzę Ci drogi czytelniku właśnie tej wiary i wytrwałości w działaniu.

Nie słuchaj tych co się śmieją, jak z Bruna.

Dałem Ci właśnie powód do zastanowienia się nad swoją przyszłością. Zrób to. Niech ten artykuł będzie dla Ciebie nową motywacją do działania.

Wierzę , że zostawisz komentarz do dyskusji. Zapraszam.

Pozdrawiam

Zenon Filipowski

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *