Magia liczb w MLM

Jeśli chcesz byś milionerem, to musisz być z tą Tabelką za pan brat, musisz ją polubić , musisz ją zrozumieć.

Traktować ją jak wytyczenie drogi do celu.
Po to nad nią ślęczałem abyś teraz Ty z niej skorzystał. O ile zechcesz.
Taką mam naturę, że od zawsze chciałem robić coś dobrego, przydatnego dla drugiego człowieka.
Problem polegał na tym, że do realizacji moich celów potrzebny był wygrany los w Lotto, co najmniej milion złotych.
Dla każdej wygranej miałem rozpisany plan działania.
Tylko, że nigdy tego miliona nie wygrałem.
Jak możesz zrobić coś dla drugiego człowieka, jak sam jesteś gołodupcem.
Pomysł zrodził się gdy zapoznałem się z marketingiem sieciowym.
Pomysł polega na zrobieniu czegoś dla drugiego człowieka w czymś, czego on sam zrobić nie może.
Pomysł opiera się na tym aby pomóc trzem osobom.(patrz tabelka).
Następnie zobowiązać każdą z tych trzech osób, aby pomogła kolejnej trójce.
To oznacza, że na tym etapie skorzystało pomocy już dziewięć osób
I zobowiązało się pomóc kolejnej trójce, czyli łącznie dwudziestu siedmiu osobom.(tabelka poziom 3)
Plan zakłada, że to ma się rozwijać w nieskończoność w bardzo szybkim tempie.
Przykład pokazuje jakie są możliwości, gdy pomoże się trzem osobom i przekaże im ten sam plan pomocy trzem kolejnym osobom.
Zobacz ile ludzi już jest w sieci na poziomie 6 tym i nie przestrasz się ilości na poziomie 12 tym.
59 tyś ludzi w sieci to całe miasto .W 3 liniach to 177 tys. Ludzi
A w całej twojej sieci na 12 poziomie może być już prawie 800 tyś ludzi.
Czy to jest możliwe? Tak to jest możliwe, bo są tacy, którzy w swoich sieciach mają po tyle ludzi.

Ten 12 poziom to co najmniej 12 rok albo i więcej.

Jednak generalnie jest to zarazem genialny jak i naiwny plan.
Genialny w swojej prostocie i zarazem naiwny, bo opiera się na wierze, że każdy następny człowiek wykona ten plan.
Matematycznie i dla niektórych praktycznie jest on do wykonania.
Dziś są sposoby marketingowe aby tak się stało.
Zauważ, że po drodze osiągasz niezłe dochody i to od samego początku. Ale o zarabianiu pisałem w poprzednich artykułach.

Marketing sieciowy jest świetnym rozwiązaniem, bo opiera się to na tym, że wiele osób wykonuje tak naprawdę niewielką czynność. Zadanie do wykonania w marketingu sieciowym nie jest skomplikowane, każdy powinien sobie z tym poradzić. Jest to prosta czynność łatwa do powielenia.

To jest właśnie siła marketingu sieciowego. Nie musisz być wybitnym człowiekiem w jakiejkolwiek dziedzinie, wystarczy, że wykonasz prostą czynność i nauczysz robić to samo kolejne osoby.

To działa tak samo niezależnie od tego , co dany marketing sieciowy oferuje. To mogą być suplementy diety, kosmetyki, usługi medyczne itp.

Zadanie polega na Tym aby zrobić coś dobrego dla innych osób.


Marketing sieciowy jest szansą na zaspokojenie wielu potrzeb. Od potrzeb związanych z produktem, bo ludzie chcą być zdrowi, chcą mieć dostęp do najlepszych kosmetyków, chcą mieć dostęp do lekarzy bez kolejek, do potrzeb związanych z realizacją marzeń, stworzenie dodatkowego dochodu, wybudowanie domu, wakacje życia, rzucenie znienawidzonej pracy.

To wszystko można osiągnąć za sprawą marketingu sieciowego.

Zapewne niektóre z osób pukają się teraz w czoło czytając tą treść.

To są ignoranci, którzy nie rozumieją jak działa marketing sieciowy i czym on w ogóle jest. Natomiast wiele osób przekonało się osobiście o potencjale jaki ma marketing sieciowy.

Nie twierdzę, że jest on idealny, bo idealnych rozwiązań nie ma. Natomiast sposób wynagradzania w marketingu sieciowym jest najbardziej uczciwy jaki można sobie wyobrazić.

Jesteś wynagradzany wprost proporcjonalnie za swoją pracę i wyniki jakie osiągasz.

3, 9, 27…

Założenie jest genialne i jednocześnie niezwykle proste. Polega to na tym, że zapraszasz do biznesu sieciowego trzy osoby, a następnie zobowiązujesz te osoby aby zrobiły to samo. Inaczej mówiąc przyprowadzasz do firmy trzy osoby, aby zaczęły korzystać z produktu firmy, a następnie zobowiązujesz je aby zrobiły to samo. Wydaje się to proste, bo na co dzień przecież robimy to nieświadomie. Korzystamy z wielu produktów lub usług i polecamy je sobie wzajemnie. Przypadnie Ci do gustu restauracja to opowiesz o niej innym, kobiety polecają sobie salony urody, mężczyźni warsztaty samochodowe. Polecamy miejsca na spędzenie wakacji, sprzęt elektroniczny, film w kinie, żywność, leki i suplementy. Robimy to nieustannie nawet się nad tym nie zastanawiając.

Co się stanie jak zaprosisz trzy osoby do marketingu sieciowego, albo polecisz trzem osobom produkty, a następnie zobowiążesz ich aby zrobiły to samo? Z Twojego bezpośredniego polecenia będą jedynie trzy osoby. Jednak każda z tych osób przyprowadzi kolejną trójkę, to w drugiej linii będzie dziewięć osób. Każda z tej dziewiątki przyprowadzi kolejne trzy, a to zaowocuje tym, że w trzeciej linii będzie już dwadzieścia siedem osób. Zgadnij ile będzie osób w czwartej linii jeśli każda z tych 27 osób przyprowadzi kolejną trójkę? Tak dobrze myślisz, to będzie osiemdziesiąt jeden kolejnych osób. Widzisz w jak szybkim tempie to się powiększa? Przyjrzyj się uważnie tabelce powyżej.

Czy te liczby i szybkość rozwoju nie robią wrażenia? Przy założeniu, że pomożesz trzem osobom w miesiącu i zaprosisz do biznesu, a następnie nauczysz każdą z tych osób robić to samo, to już po 6 miesiącach Twoja struktura będzie liczyć łącznie 3279 osób! To jest plan oparty na trzech osobach, a pomyśl tylko co się stanie jeśli zamiast trzech weźmiesz cztery osoby, albo pięć?

Czy jest to możliwe?

To co Ci teraz pokazałem, to jest matematyka. Z nią nie można dyskutować bo tak właśnie wyglądają fakty.

Odpowiadając na pytanie, tak jest to możliwe, przynajmniej z matematycznego punktu widzenia. Rzeczywistość jaka jest każdy mniej więcej wie. Gdy ja po raz pierwszy usłyszałem o marketingu sieciowym byłem podekscytowany tym planem. Wierzyłem, że moja struktura w taki sposób rozrośnie się w błyskawicznym tempie. Wierzyłem, że opowiem o tym sposobie tylko kilku osobom, one również opowiedzą kilku kolejnym osobom i tak będzie się rozkręcać. Ależ byłem tym podekscytowany. Ruszyłem od razu do boju i zaprosiłem do biznesu kilka pierwszych osób. Brakowało mi przede wszystkim wiedzy i umiejętności aby pomóc im zrobić to samo. Może wtedy to by się dalej zaczęło rozwijać. Niestety na tym się skończyło, nikt poza mną nie zapraszał i nie pozyskiwał kolejnych osób.

Okazuje się, że w marketingu sieciowym niezwykle istotna jest edukacja i system. W pojedynkę nie zbudujesz dużej organizacji, ale wraz z zespołem jesteś w stanie to zrobić. Pisałem o tym wcześniej ale zapamiętaj to, że marketing sieciowy polega na tym, że wiele osób robi niewiele, co przynosi niesamowite rezultaty. Sam fakt, że zaprosisz kilka osób do współpracy prawie zawsze nic nie da.

Kolejnym krokiem jest nauczenie tych osób i zobowiązanie ich do tego, że również mają zaprosić kolejne osoby do współpracy. Lecz na tym to się nie kończy, pozostaje ostatnia czynność. Teraz Twoim zadaniem jest pokazanie swoim osobom jak mają nauczyć i zobowiązać swoje osoby do tego aby zrobiły to samo. Poza tym ważny jest system, w którym będą pracować partnerzy. Jeśli wszystkie osoby będą dokładnie wiedziały co mają robić, to ten plan będzie łatwiej zrealizować.

Taki system może po prostu opierać się na tym, że osoby zapraszają kolejne osoby na prezentacje, które odbywają się cyklicznie.

Co jeśli zaproszona przeze mnie osoba nikogo nie zaprosi?

Świat nie jest idealny, ludzie zawodzą i nie wszyscy wykonają ten plan. Załóżmy, że zaprosisz trzy osoby do współpracy, dwoje z nich zaprosi kolejne, ale jedna nic nie zrobi, co wtedy? Nic na siłę, jak ktoś nie chce to go nie zmuszaj, nie przekonuj. Poszukaj po prostu innej osoby, którą zaprosisz do biznesu i która wykona plan. Czasami trzeba dłużej poszukać i więcej osób zaprosić, aż trafisz na te trzy konkretne osoby. Jak szukasz ludzi do pracy to też wiele przejdzie przez etap rekrutacji, aż znajdziesz właściwą. Najważniejsze jest to aby się nie zniechęcać i się nie poddawać. Gra jest zdecydowanie warta świeczki, a jak Ty myślisz?

W tym artykule skorzystałem z materiału Marcina Gurtowskiego.

Pomyśl. Rzeczy wielkie zwykle bywają bardzo proste.

Tak jest i z naszym marketingiem sieciowym.

Napisałem kiedyś, że jest tak prosty jak kij od cepa.

Ten biznes przechodzi na pokolenia. Jeśli nie ty to twoje dzieci czy wnuki osiągną poziom jaki pokazuje tabelka.

Pozdrawiam

Zenon Filipowski

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *