Nie przegap podanej dłoni

Nie przegap łodzi, bo następna okazja może się nie pojawić.
Uwielbiam to opowiadanie.

Deszcz lał strumieniami przez wiele dni i wszyscy wiedzieli, ze zaleje dolinę.

Jim usiadł w domu i pomyślał sobie: „wszystko będzie w porządku, modliłem się do Boga i wiem, że wyśle mi znak i mnie ocali”.
Wkrótce Jim usłyszał pukanie do drzwi, otworzył je i ujrzał policjanta. Policjant powiedział: „choć Jim. Tama jest zniszczona i wkrótce cała dolina zostanie zalana. Mam samochód, chodźmy!”

Jim uśmiechnął się i odparł: „Ty jedź sam. U mnie wszystko w porządku. Modliłem się i jestem pewien, że Bóg mnie ocali.”
Cóż woda wezbrała i szybko zalała cały parter, więc Jim przeniósł się na pierwsze piętro.

Usłyszał pukanie do okna. Żołnierz zajrzał do środka i powiedział: „Proszę pójść ze mną, woda wzbiera, lecz mamy łódź, więc niech pan wsiada.”

Jim uśmiechnął się i uparcie powtórzył: „Ty płyń, u mnie wszystko w porządku. Modliłem się i wiem, że Bóg mnie ocali.”
Cóż poziom wody ciągle się podnosił, więc Jim wspiął się na dach. Słysząc głuchy dźwięk śmigła, Jim spojrzał do góry i zobaczył helikopter, którego pilot zawołał: „Proszę lecieć z nami, stan wody nadal się podnosi! Możemy pana stąd wyciągnąć.”

Jim uśmiechnął się i krzyknął: „Wy lećcie, u mnie wszystko w porządku. Modliłem się i wiem , że Bóg mnie ocali.”
Cóż, woda wzbierała, Jim został zmyty z dachu i utonął.

Gdy dotarł do nieba był wściekły. Podszedł wzburzony do Boga i powiedział: „Wyjaśnij mi to. Modliłem się i modliłem, a jaką pomoc mi zesłałeś?”

Jaką pomoc?” – zapytał Bóg.
„A co z policjantem, łodzią i helikopterem?!
Czegoż więcej chciałeś?”.

PS. Historia została zaczerpnięta z książki E.Ludbrook, „100% Sukcesu Podstawy

Zbliża się koniec roku 2017 .
Zwykle o tej porze podsumowujemy swoje działania z minionego roku i robimy plany na kolejny rok.

Przy okazji pisania tej historyjki, przypomniałem sobie jak to ja:
Wielokrotnie zwracałem się do członków mojej rodziny, krewnych – bliższych i dalszych, przyjaciół, znajomych a także nieznajomych, próbując ich zachęcić do współpracy w marketingu sieciowym.
Wyciągnięta ręka została odrzucona, a w niektórych przypadkach , odwracano się do mnie plecami.
Nagle wszyscy stawali się bogaci, samowystarczalni, zdrowi, wyedukowani.
Wiem, że nikt z osób, o których piszę nie jest bogaczem. Każdemu by się grosz przydał.
Dlaczego się odwracali, nie przyjmowali podanej dłoni?

Ponieważ namawiałem ich do ciężkiej, wręcz nadludzkiej , ponad ich siły – pracy.
Bo przecież taką jest praca w wolnym czasie, ciężkie jest czytanie właściwych książek, słuchanie szkoleniowych nagrań, czy uczestnictwo w spotkaniach przed komputerem.
Ciężka jest praca , gdy nie ma się nad sobą szefa bądź innych kontrolerów w pracy.
Okrutnie ciężkie są spotkania z przyjaciółmi, na których ludzie dzielą się swoją wiedzą o tym jak można poprawić swoje zdrowie bądź jak podwyższyć swoje dochody.
Oj ciężka i niewdzięczna. Tym bardziej, że może trwać 3 do 5 a może 10 lat.

Lżejsza jest praca przez 8 godzin, pod nadzorem. A jeszcze trzeba doliczyć czas na dojazdy do pracy i z pracy. I tak przez 40 lat albo i więcej.
Ja sam przez to przechodziłem, więc dobrze to znam.
Dobrze jeśli praca stanowi przyjemność i zadowolenie. Robisz to co lubisz i cieszą Cię efekty Twojej pracy. Ja tak miałem , ale nie każdy tak ma. Niech każdy rozważy swój przypadek

Wśród tych , o których mówię są też ludzie młodzi, którzy dopiero zaczynają swój start życiowy.
Policz sobie co Cię czeka: 8 godzin x 5 dni x 50 tygodni x 45 lat

I upragniona emerytura.
Co to jest emerytura? Jest to stały dochód. Większy lub mniejszy , w zależności od lat przepracowanych i od tego ile w tym czasie zarabiałeś. Ile? Sam sobie policz.
Co to jest być rentierem.
Rentier (fr. rentier) – osoba utrzymująca się z dochodów płynących od posiadanego kapitału, nieruchomości, odsetek od papierów wartościowych (akcji, obligacji itp.) lub wkładów bankowych.

 

Posiadanie niezależności finansowej to marzenie naprawdę wielu osób. Niestety do niezależności finansowej dochodzi się najczęściej przez lata. Rzadko zdarza się, aby osiągnęły ją osoby przed zterdziestym lub pięćdziesiątym rokiem życia. W Polsce już się zdarza.

Zostać czterdziestoletnim rentierem – to dla wielu kuszący cel. Jak zarobić wystarczająco dużo, by już w tym wieku móc pracować jedynie dla przyjemności i utrzymywać się z odsetek od zaoszczędzonego kapitału, udanej inwestycji albo nieruchomości?

Często słyszymy pojęcie rentier, ale tak naprawdę, kim on właściwie jest? Najprościej rzecz ujmując, rentier jest osobą utrzymującą się ze wcześniej zainwestowanych pieniędzy. Mogą to być lokaty długoterminowe, gra na giełdzie, na rynku Forex, inwestycje w nieruchomości, programy revenue share czy …(od siebie dodam, że jest to też marketing sieciowy)

Rentierem być, to mieć wyższą emeryturę, powstałą dzięki dochodowi pasywnemu . To taka kwota , która do końca życia zapewni Ci opłatę wszystkich wydatków i niezłe życie. Na przykład 100 000 zl na miesiąc.

Emerytem zostajesz w wieku 60 albo 65 lat
Rentierem możesz zostać już w wieku 25 lat. Są tacy. Oczywiście są to wyjątkowi ludzie.
Jedno musisz wiedzieć. Z pracy zawodowej nie masz szans zostać rentierem (nie mówię o wyjątkach)
Z małego i średniego biznesu też nie masz szans.
Dopiero duży biznes, w którym zatrudnionych jest przynajmniej 500 osób, możesz mieć taką szansę.
Także marketing sieciowy, w powiązaniu z dobrą firmą, może Ci dać taką szansę.

Ty wybieraj, Twoja jest wola. Nikt Cię nie będzie zmuszał, co najwyżej może Ci tylko pokazać na czym polega taka możliwość. Ty musisz sam chcieć się dowiedzieć jak to jest możliwe, jakim kosztem czasu i pieniędzy można do tego dojść.

Co byś wolał młody człowieku wybrać? Czy chciałbyś być rentierem czy emerytem?

Idąc do pracy zawodowej, po jakiejkolwiek szkole, zaczynasz wszystko od początku. Wiedza zdobyta niewiele się przydaje. Zdobywasz wiedzę praktyczną , krok po kroku. Jaki sukces odniesiesz, do jakich stanowisk dojdziesz , zależy to tylko od Ciebie. Pamiętaj ! Żadnemu szefowi nie będzie zależało na tym abyś zarabiał więcej od niego. Pamiętaj też , że w dzisiejszych czasach nikt nie ma zagwarantowanej pracy aż do emerytury. Niestety.

Jakże inaczej jest w marketingu sieciowym. Tutaj wręcz każdemu zależy abyś Ty więcej zarabiał, żebyś piął się w górę , zdobywał coraz wyższe stanowiska w karierze. Tutaj każdy może być Dyrektorem Generalnym. Zarabiać coraz więcej i więcej. Nie uwierzysz , wszyscy wokół się z tego będą cieszyć.
Ty na nikogo nie pracujesz a firma płaci Ci za promocję produktów.

Jeżeli myślisz , że to stanie się po kilku miesiącach. Jeżeli masz na ten temat słaba wiedzę, jeżeli nie zechcesz być cierpliwy i trochę się nowego zawody pouczyć, to , to nie jest dla Ciebie.

Oczywiście nie wszyscy muszą osiągnąć najwyższe stanowiska. Niekiedy wystarcza drobna poprawa dochodów, do poborów z pracy zawodowej czy emerytury.

Jak to bywa w czasie rozmów przy stole biesiadnym, prawie w każdym domu czy środowisku.

O polityce gadaliśmy godzinami, zmienialiśmy rządy jak rękawiczki, uchodźców z Syrii przyjmowaliśmy i odrzucaliśmy, Wałęsę lubiliśmy i nienawidziliśmy. Na kolejki do lekarzy narzekaliśmy , tak samo na drogie leki. Opiekę w szpitalach uważaliśmy za nie najlepszą.
Można by dawać przykłady bez końca, bo Polak na wszystkim się zna.

Jeżeli Polak na wszystkim się zna, to ktoś, kto próbuje mu wskazać inną drogę, która może choć trochę, na początek, poprawić jego sytuację, po prostu jest intruzem (delikatnie mówiąc).

Można tracić czas na czcze gadanie i to jest OK. Ale jak tylko pada propozycja „A może byś chciał się dowiedzieć jak można coś w swoim życiu zmienić?”- to natychmiast następuje brak czasu, brak
zainteresowania, brak pieniędzy na wejście do klubu, do wiedzy itd.
Dziwna sprawa, prawda?

Marketing sieciowy to jest biznes. To nie jest jakaś tam zabawa w biznes. Niektórzy mówią ”ja nie mam czasu bawić się w takie coś”. Pamiętaj To jest zawód jak każdy inny. Zawód, w którym Ty jesteś szefem, sam dobierasz sobie współpracowników, sam wybierasz sobie w jakim czasie będziesz pracował i ile czasu na pracę poświęcał.

Miejscem pracy może być kuchnia albo plaża. Ważne aby był dostęp do Internetu.
Jest to biznes, w którym mogą uczestniczyć osoby niepełno sprawne, młodzi i starzy, każdy.

Możesz pracować na rzecz swoich np. wnuków, dzieci czy osoby chore i potrzebujące wsparcia, można tworzyć fundusz dla zwierząt. Cele mogą być różne.

Olbrzymia szansa dla kobiet wychowujących dzieci w domu, dla wszelkiego rodzaju wolontariuszy, dla młodzieży po ukończeniu szkół, szukających pracy, emerytów, ludzi chorych.
Biznes , który nie zna granic. W którym nie ważny jest kolor skóry czy rodzaj wyznania.
Jest wiele możliwości i rodzajów współpracy. Możesz być tylko konsumentem a możesz realizować swój biznes.

Dziś nie ma potrzeby prowadzenia działalności gospodarczej i biegania po różnych urzędach.
Dziś robi to za Ciebie twoja firma. Firma dba o twój rozwój osobisty poprzez wielorakie sposoby.
Dostarcza Ci narzędzia do rozwijania twojej osobowości.
Od Ciebie firma wymaga tylko lojalności i promowania produktów proponowanych przez firmę.

To tyle. Dodać należy także, że trzeba być wytrwałym, cierpliwym, nie załamywać się przy każdej porażce i stale się uczyć.
Na koniec jeszcze raz zadam Ci pytanie ; „Co wolisz, być emerytem czy rentierem”.
Mieć dwa do trzech tysięcy emerytury , czy 100 tysięcy dochodu rentiera.

Do Ciebie należy wybór.

Jeśli się ze mną zgadzasz lub nie, to napisz w komentarzu.

Jeśli interesuje Cię jak można zostać rentierem poprzez marketing sieciowy to napisz do mnie.

 

P.S. Mam również dla Ciebie świąteczny prezent, którym pragnę Cię obdarować  ze szczerego serca, a jest nim mój poradnik, który doceniło już wiele osób. Prekursor to coś, co być może pomoże również Tobie i otworzy oczy na zmiany, które pojawiają się każdego dnia. Kliknij TUTAJ aby odebrać prezent.

Pozdrawiam

Zenon Filipowski

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *