Pizzeria Joli

Jak już kiedyś pisałem , w pewnym okresie swego życia pracowałem jako kierownik robót na kontakcie w RFN. To był okres kiedy powstawały zjednoczone Niemcy. Jako kierownik, raz na koniec miesiąca musiałem jechać z Frankfurtu nad Menem, gdzie realizowaliśmy większość robót do Disseldorfu, gdzie była siedziba inwestora. Moim zadaniem było przekazać rozliczenie  finansowe za ubiegły miesiąc pracy.

 

Zawsze jadałem obiad w restauracji, która znajdowała się nie opodal.

Właściciel  najczęściej był sam, sam obsługiwał gości i jeszcze przygotowywał posiłki, no może ktoś mu przy tym pomagał ale pizzę na pewno robił sam na naszych oczach do tego piekł ją w dużym piecu.

Pewnego razu zapytałem go jak przy tak małym ruchu się utrzymuje, ile też zarabia na miesiąc.

Odpowiedział mi, że tą pracę traktuje jak każdą inną. Miesięcznie zarabia na czysto ok. . 5000 marek. I to mu wystarcza. Pomaga mu rodzina, szczególnie w godzinach popołudniowych, bo jak wiadomo Niemcy po pracy lubią spotykać się przy piwku i dobrym jedzeniu.

 

Gdyby to było dzisiaj to podpowiedziałbym , że znam sposób aby nie wiele zmieniając w swojej codziennej pracy, może powiększyć swoje dochody dwu albo trzykrotnie.

Myślę, że przynajmniej by się zainteresował jak to jest możliwe, postawił piwko i wysłuchał. Decyzja to sprawa drugorzędna.

Jak to można zrobić opowiem na przykładzie pizzerii w pewnym mieście.

Pani Jola, właścicielka pizzerii, po wielu odmowach , dała się w końcu namówić na wysłuchanie mojej propozycji, mojego pomysłu.

Jedyny warunek, który musiała spełnić, to zostać klubowiczem, pewnej firmy , której działalność oparta jest na marketingu sieciowym. Firma ta produkuje suplementy zdrowia. Ale może to być każda firma działająca na podobnych zasadach.

Pani Jola podjęła decyzję i zarejestrowała się do wspomnianej firmy.

Koszt rejestracji to najmniejsza inwestycja jaką podjęła w życiu, jednocześnie nic nie ryzykując bo w zamian za zapisanie się , otrzymała od firmy zestaw pierwszych produktów. Dzięki temu poznała ich zalety i możliwości prozdrowotne.

Od tej pory mogła kupować i także sprzedawać te wyroby w swojej pizzerii.

Mogła także sponsorować nowych partnerów do swojego biznesu.

A to jest podstawa w marketingu sieciowym wielopoziomowym  (MLM), budować swój zespół, zarówno w szerz jak i w głąb..

 

Tu spotkała się z pierwszymi problemami. Dla wielu produkty były za drogie a już o tym aby co miesiąc kupować coś tam, coś tam, to absolutnie nie wchodzi w rachubę. Bo i po co jak my wszyscy Polacy jesteśmy ludźmi super zdrowymi.

No i sam pomysł zdawał się być zwariowany.

Jola jako bizneswoman przystąpiła do działania. Początki nie były łatwe. Ale się nie poddała. I…. dziś tego nie żałuje a i cały team Joli jest zadowolony, bo zarobki rosną z każdym miesiącem.

 

Mój pomysł polegał na tym, że :

Każdy kto zapisze się do teamu  Joli oraz zrobi co miesiąc zakupy dające mu aktywność miesięczną , otrzyma przy posiłkach rabat 30 %.

Rabat dotyczył wszystkich rodzajów zakupów; przy stoliku, cateringu,

dostawy gotowych zestawów kanapek dla firm, przy organizacji większych imprez okolicznościowych itd.

Od tej pory mniejsze jadłodajnie korzystały z usług pizzerii pani Joli, na warunkach jak każdy klient – klubowicz.

 

Co zyskała pani Jola:

Zwiększyła się ilość klientów i poszerzyła gama usług.

Kelnerki oraz kucharze, kurierzy, dostawcy byli zainteresowani jak największym dochodem , więc łatwo było im przekonywać klientów aby przystępowali do klubu i jadali regularnie.

Klienci teraz  jadali taniej i  chętnie polecali innym pizzerię  Joli.

A do tego poznawali nowy rodzaj działalności klubowej.

Od tej pory spotykali się wieczorami, albo w godzinach porannych, kiedy ruch był mniejszy na spotkaniach o zdrowym żywieniu, uczyli się jak zapraszać następnych do swojego zespołu, jak działają produkty firmy, itd.

Dowiadywali się jak dzisiaj działa się online, w jaki sposób odbywają się szkolenia, jak się zdobywa wiedzę.

Rodziły się nowe przyjaźnie.

Zwiększył się zakres ludzi czytających reklamy pizzerii. O daniach dnia można się było dowiedzieć z facebooka , dzień wcześniej. Dowiadywali się o planowanych imprezach zarówno klubowych jak i firmowych. Jola zyskała wielu nowych przyjaciół i fanów .

 

Czy Ty kliencie, będąc klubowiczem u  Joli chciałbyś zarabiać dodatkowe przychody oraz  jadać  ze stałym rabatem 30% ?

 

Czy widzisz już jak rosną przychody pani Joli?

Czy drobna ulotka o takich propozycjach na stoliku albo z ust kelnerki, to taki duży kłopot?

Jedyne co, to opanować zwiększone obroty, poprzez dodatkowy personel  i większą ilość dostarczanych towarów i usług.

Ale ten temat  Jola ma opanowany w jednym palcu.

Już zgłaszają się pierwsi przedsiębiorcy, którzy chcą pracować na podobnych zasadach w teamie  Joli.

 

Więcej o moim pomyśle możesz dowiedzieć się podczas osobistego kontaktu. Odezwij się jeśli Cię to zainteresowało.

Pozdrawiam Zenon Filipowski

Facebook Comments

One Reply to “Pizzeria Joli”

  1. Wiszę , ze pan panie Zenonie się nie poddaje i idzie do przodu pomimo różnych niepowodzeń.
    Ale tak trzeba .Trzeba wierzyć w sukces i przec do przodu . Ja byłaś w kilku różnych takich firmach i wiem jak to działa. Sukcesów życzę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *